Slovakia
Przemek obronił trenera, w szkole ma ferie, ja wzięłam urlop i szybka decyzja - jedziemy na Słowację! Przed wyjazdem "rzucenie okiem" na mapę i postanowienie, że jedziemy w ciemno, nie rezerwujemy żadnego pensjonatu. Jedyne co jest naszym wyznacznikiem to ciepłe źródła. Po drodze mijamy hrad w miasteczku: ORAVSKY PODZÁMOK. Miasteczko - IVACHNOVá i cały domek dla nas Widok z mostu na nasze ubytovanie. I jedyne zdjęcie w dwójkę ;) Delektujemy się specjałami słowackiej kuchni... No i gwóźdź programu: termálne kúpalisko;) w Besanowej. Na zewnątrz -5st. w basenie +38st.