Wenezuela, Isla de Margarita
W podróży poślubnej 23.01 - 07.02.2009 Szybka decyzja podjęta we wtorek, a w czwartek już byliśmy w drodze do Warszawy. Wylot o 6:00 rano i 15 godzin lotu przed nami z międzylądowaniem na Azorach. Zwiedziliśmy całą wyspę + wyspę Cubagua na mapie nie jest oznaczona, to ta na pd-zach. Zdjęcie naszego samolotu z okna samolotu :) A to Azory, niestety nie mogliśmy wysiąść z samolotu. Podczas lotu kilka razy były turbulencje, które nas zaniepokoiły, a pod nami tylko ocean, ocean, ocean. Ukazują się nam wyspy karaibskie. W całej Wenezueli płynie prąd 110V dlatego koniecznie trzeba mieć ze sobą przejściówkę. Nie mogliśmy jej kupić w żadnym sklepie w Polsce, na lotnisku kosztowała 100zł, więc zaryzykowaliśmy i... kupiliśmy u rezydenta za 3 Bolivary (około 1$) :) Warto mieć banknoty 1$ i czasami zostawić pokojówce, a wyczaruje Wam coś takiego. Oczywiście i bez napiwku w hotelu było czysto, ale wiedząc ile Ci ludzie zarabiają dawaliśmy napiwki i barmanom i kelnerom (uw...