Turcjaaaaaaaa 2010
Wakacje na Riwierze Tureckiej rozpoczęły się od animacji. Fakir, gwoździe i tłuczone szkło. Jesteśmy w miejscowości Okurcalar. Kebap oraz inne frykasy Jednym z celów naszego urlopu była Kraina - Kapadocja. Jak zawsze wycieczkę kupiliśmy "na ulicy" Za 2 dniowy wypad, z wyżywieniem i noclegiem w 3* hotelu, z polskim pilotem zapłaciliśmy 45 Euro. W hotelu taka wycieczka kosztowała 120 Euro. W Turcji łatwiej porozumieć się w języku niemieckim niż angielskim. Nasz pierwszy przystanek to podziemne miasto, w którym żyli pierwsi chrześcijanie. Pod ziemią mogli spędzić kilka miesięcy bez wychodzenia na powierzchnię. Korzystali z deszczówki, którą zbierali do zbiorników, palili na tyle małe ogniska, aby dym prawie nie wydostawał się na zewnątrz. Nazwa Kapadocja była wymieniana w Biblii, w Dziejach Apostolskich. Głaz na zdjęciu poniżej można było przesunąć tylko od wewnątrz. W pomieszczeniu ogólnym... korytarz... raczej dla szczupłych osób... w sypi...