Ferie 2011 na Fuerteventura
Zgodnie z sentencją, którą napisali nasi rodzice z okazji I Rocznicy Ślubu - rok 2011 rozpoczynamy wyjazdem na Wyspy Kanaryjskie. Dwa tygodnie ferii spędzamy na Fuerteventura w tym jeden dzień na pobliskiej wyspie Lanzarote. "Świat jest księgą, a ci którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę". św. Augustyn Wschód słońca witaliśmy przed godziną ósmą, tak więc nie trzeba było się zrywać skoro świt, aby zrobić fajne zdjęcie. Na zdjęciu poniżej księżyc w pełnej krasie. Poranny brzask, cisza... Natura i my... Jedna z restauracji hotelowych znajdowała się na sztucznej wysepce. Dzięki falochronom fale oceanu były spokojne. Rankiem, gdy chodziliśmy na spacery wzdłuż oceanu spotykaliśmy nie więcej niż kilku - kilkunastu turystów. Nasz hotel znajdował się kilka km od lotniska, z łatwością można było oglądać wysunięte podwozie samolotów. Zdjęcie zrobione w hotelowym ogrodzie. Na pierwszym ujęliśmy trzepoczące skrzydła kolibra. Drugie zdjęcie, na którym widać ...